niedziela, 1 grudnia 2013

Myślę o tym, jak bardzo nienawidzę osoby ukazującej się w lustrze. 
Myślę o tym, jak wielką odrazę wzbudza we mnie moje ciało, moja dusza. Myślę również o tym, jak cholernie żałośnie jest przyznawać się do tego, iż właśnie to ciało i właśnie ta dusza należą do mnie. Wyobrażam sobie wówczas jak wbijam nóż prosto w moje serce, zabijając człowieka, którym brzydzę się najbardziej w świecie. 

Ile razy można próbować?
Ile szans mozna dawać?
Ile razy mozna być tak naiwnym?
Ile razy można kogoś zranić?
Ile razy mozna cierpieć przez jedną osobę?
Ile razy można zaufać komuś na nowo?
Ile blizn moze powstać na ciele?
Ile łez można przelać?

Nie musiałam pytać.Cała historia na skórze rąk.

Najsmutniejszy rodzaj smutku to kiedy płaczesz pod prysznicem albo w łóżku w nocy..w miejscy gdzie
jesteś sam,ponieważ nikomu nie pokazujesz,co naprawdę czujesz.


I znowu :
rozczesuje włosy
muje twarz po bezsennej nocy
zakładam moje najlepsze ubranie
biore plecak
i tuż przed wejściem do szkoły ubieram swój najlepszy uśmiech.
Nikt nie zauważy.Nigdy nie zauwazają :)
 
                                                                           

Poniedziałek: uśmiecham sie fałszywie.Wtorek: gram,że jestem szczęśliwa.środa : udaję,że wszystko ok.czwartek : powstrzymuje sie od płaczu.Piątek : zaczynam sie rozpadać.Sobota : Wybucham.Niedziela : Próbuje sie ogarnąć po bezsennych nocach.


                                                    ''Dziecko jakie ty masz problemy?''

                                           Czasami kłamałam,że wszystko jest w porządku..  

Umiem juz tylko szczerze płakać w nocy i wić sie z bólu,nic ponad to.

Ludzie cie kochają,Ilona.Oni cie kochają.Dlaczego ty nie chcesz siebie pokochać?